To jak to u mnie działa?
Też masz to co ja ...ale dzięki mnie. To działa tak ,porównajmy to do auta.Masz auto ale nie możesz go prowadzić.
Aha.
To mogę wyjść chociaż do tego ogrodu?
Do ogrodu tak.
Był to najpiękniejszy ogród jaki widziała.Był słoneczny ale momentami wręcz światło z żółtego zamieniały się na czerwone.
Pięknie tu.
To właśnie chciałem usłyszeć,choć dalej.
Co to za drzewo?
Zwykłe drzewo z owocami...miało trochę nawiązywać do ogrodu z którego Ewa wzięła zakazany owoc.
To znaczy że Bóg istnieje.
Nie wiem tego.Nawet jeśli to go nie czuję bo jestem potępiony odrzuciłem go.
Dlaczego?
Dla tego wszystkiego.
Nie udawaj głupiej!
Nie udaję.
NAGLE DO JEJ GŁOWY PRZYSZŁA MYŚL ALE Mr.Condemned wiedział co to za myśl i nie pozwolił jej żeby ją zrealizowała.
NIE UCIEKNIESZ STĄD!NIGDY!-Wykrzyczał
Zobaczymy.-powiedziała pod nosem
Nie zobaczymy !Zamykam cię w moim pokoju z którego już nigdy bez mojego pozwolenia nie wyjdziesz.
Wziął ją i zamknął ją samą jednak i tak słyszał jej myśli i to jak myśli "nienawidzę go"
Co ona postanowiła dalej zrobić?
Żywej mnie nie weźmiesz powiedziała w myślach specjalnie i postanowiła nie robić nic co on jej każe by przydłużyć jej koniec ,który miał nadejść jeśli się nie zgodzi na jego propozycję.Nie patrzyła też mu już w oczy bo wiedziała że hipnotyzują ją i przez to staje się niepoczytalna.
On to zauważył i przyszedł do niej w nocy gdy spała.
Moja droga nawet nie wiesz jaka jesteś nawinie głupia i tak dostanę to czego chcę a później i tak cię nie wypuszczę bo musimy żyć a raczej być razem bo dzięki temu jesteśmy silni i mamy władzę nad każdym umysłem.
Ona nagle się zbudziła i powiedziała :co tu robisz?
Jestem do twych usług moja pani.Powiedz tylko słowo...
Tak wiem.. CHCE WYJŚĆ!WYPUŚĆ MNIE!
Inni na jej miejscu wiem że to dziwne też chcieliby wyjść.Tam miała może to co chciała ,ale coś za coś... za to czuła się strasznie i coraz gorzej z każdą chwilą.
Nie mogę cię wypuścić.Nie przeżyjesz tam.-rzekł
Tam?To gdzie my jesteśmy?
W strefie bez tego co jest ci znane.Tutaj jedyną miłość jaką można poczuć jest wzajemne pożądanie drugiej osoby.Musisz się teraz napić tego.
Wyciągną czerwoną fiolkę.
Haha nie zrobię tego.I teraz wyrywała się z jego uścisku i nie chciała patrzeć w jego już coraz ciemniejsze oczy.
Jednak spojrzała ale na tak krótki czas że nie mogła się zahipnotyzować.Spytała się go:Dlaczego twoje oczy ciemnieją?
Myślisz że skąd ja mam te wszystkie "leki" dla ciebie nie dają mi ich za darmo.
Kto ci je daje?
Każą na siebie mówić Królowie świata.
Aha.
Łykaj to ... tak jak łykasz moje wydzieliny ty suko.
Gdy wtedy tak ją nazwał to wszystko prysło.
JAK MOŻESZ MNIE TAK NAZYWAĆ!
odzyskała swoje ja
Nie pamiętasz jak mnie kochałaś?
Pamiętam.
Spójrz w moje oczy.
Nie!
SPÓJRZ!
Wziął jej twarz i odwrócił w swoją stronę.Ona zamknęła oczy a on próbował je otworzyć.
No dawaj !Bo zdechniesz !
Nagle poczuła jak umiera.Zauważyła jeszcze jak mr.condemned woła kogoś żeby mu pomógł.
Nagle wstała i poczuła że coś się w niej zmieniło.Popatrzyła w stronę szklanego lustra i zauważyła że niby wygląda jak zwykle ale jakoś inaczej.
Widzisz co zrobiłaś?
Co bo naprawdę nie wiem!
Jesteś starsza o cały rok.
Haha rok to nie jest tak strasznie długo.
I coś jeszcze.
O BOŻE!CO TO JEST!
Musieliśmy cię jakoś wyleczyć i.
Zauważyła ranę tam gdzie jest serce.
Co zrobiliście?
Musieliśmy cię przeciąć i wlać płyn prosto w serce.
Ała.
Co ci się dzieje?
Jej oczy zblakły i straciła przytomność.
Co się dzieje?Czemu nic jej nie pomaga Wielcy królowie.
Bo teraz potrzebuję więcej....
Ale co ja wam mogę jeszcze dać?
Nie wiesz ?
Wiem.Muszę to zrobić.
Zbudziła się..
O co chodzi?
Słuchaj masz mi oddać duszę.
Tobie nic bym nie oddała.
Coś już oddałaś.
I jakoś żyję a tak mnie straszysz.
Dobra chcesz wiedzieć coś na temat oddania duszy to się pytaj.
Chcę ale na osobności.
Dobrze.
Ale najpierw powiedz swoje imię.
Nie pamiętam go.
Jak to?
Będąc potępionym nie pamiętam tego co było kiedyś.
Aha.To ja też zapomnę.
Ta ale nie o mnie,
Jesteś pewny że jesteś potępiony?
Tak ale nie całkowicie.
Jak to?
Zachowałem sobie kawałek duszy ... ty też ją zachowasz dzięki mi.
Jak to?
Postarałem się o to dla ciebie.
A może ja nie chcę mieć duszy?
Nawet tak nie mów..wtedy nie byłabyś sobą i nie myślała o niczym po za złem.
A ty?
Ja.
Tak ty
Ale co?
No jak teraz żyjesz.
Lepiej bo mam wszystko.
Ale jesteś potępiony.
Ale to tylko nazwa którą dali nam ludzie ...
A jak jest z życiem?
Nie żyje się wiecznie tu ale żyjemy w naszym własnym wymiarze gdzie robimy co chcemy.Można tam też wchodzić za życia.
Możesz mnie tam zabrać?
Jak będziesz potępiona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz